Myśli zebrane w 5 wersach, gdyż nie lubię wodolejstwa. Sens i groteska, humor i łezka. Wierszem często takim, że to obciach. Dodam do tego, że z limerykiem poza formą, nie ma on nic wspólnego.
Blog > Komentarze do wpisu

Santiago de Compostela

 

W katedrze Santiago de Compostela,
  nie zobaczysz  prostackiego menela.
8 osób do kadzielnicy,
bo pielgrzymi  nieumyci?
Odkażają  powietrze, by rozweselać!

~~~

 

 Do Santiago de Compostela,

 

nie  trafia żaden bumelant.

 

Sens kadzielnicy,

 

że pielgrzymi nieumyci?

 

Nie, odkażanie katedry, taka ceregiela.



link do kadzielnicy w ruchu



W jedną noc ostatnio do Santiago de Compostela pielgrzymowałam,

razem z małżonkiem swym, niech snom będzie chwała.

Kosturem się podpierałam, maszerować radę dawałam.

Od tego marszu, mokre skarpety miałam w sandałach:)

Suszyliśmy je sobie, by stopy się nie zaparzyły.

Ileż to miejsc żeśmy zwiedzili:)

Teraz samej sobie się dziwię, że taką fantazję mam w snach!

Widocznie tego bardzo potrzebuję.

Nigdy na żadnej pielgrzymce nie byłam,

na emeryturze planowałam,

ale przez słabe nogi rady nie dałam

i już pieszo rady nie dam.

Zazdroszczę i podziwiam tych ludzi, którzy idą tak z 200 km przynajmniej,

a czasem i więcej. W realu nigdy nie doświadczyłam jak to jest.

Kiedyś z książką Coelho "Pielgrzym" tam byłam,

taką podróż w głąb siebie przeżyłam i sporo notatek przy czytaniu robiłam.

Pewnie je sobie odnajdę i poczytam.

W necie pogrzebię, może jeszcze coś w temacie znajdę.

 Dziś, dla polepszenia nastroju,

jakieś kadzidełko bym sobie zapaliła, ale nie mam.

Wiem co zrobię, korale z drzewa sandałowego wyciągnę i sobie włożę

a do kawy laseczkę cynamonu zmielę.

Po kmin rzymski jeszcze pójdę, widziałam w pobliżu.

 Na pudełku od chustek, mam na obrazku

wśród wielu aromatycznych nasion, trochę gwiazdek anyżu.

P.s.

Kmin rzymski jednak w domu mam i pieprz cayenne.

Herbatkę z niego zrobię i coś pikantnego zjem.

wtorek, 18 sierpnia 2015, irsila
Tagi: pielgrzymka
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2015/08/19 16:25:20
Ja myślę, że taka podróż w głąb siebie wcale nie jest gorsza od tej pieszej. Tez można wiele rzeczy zobaczyć i mocno przeżyć. Pozdrawiam z uśmiechem.
-
2015/08/19 16:37:08
Męczy mnie moja starość i niemożliwość większej aktywności.
Widzę te pielgrzymki w tv i mi żal, że już nie dam rady.
Samotniczo sobie przeżywam, dobre i to.
-
2015/08/20 21:25:07
To jest nas dwie. Mnie też męczy niemożliwość większej aktywności. Ale na pielgrzymki piesze nie ciągnęło mnie nigdy i nie ciągnie.
-
2015/08/21 06:31:51
Niektórzy na starość zalecają by wziąć kostur i maszerować przed siebie.
Ja tam wole domowe zacisze.
Polskie pielgrzymki sa grupowe i głośne.
Do Santiago idzie sie indywidualnie raczej, co by mnie bardziej pociągało.
Poza tym, niebezpiecznie jest na drogach.