Myśli zebrane w 5 wersach, gdyż nie lubię wodolejstwa. Sens i groteska, humor i łezka. Wierszem często takim, że to obciach. Formą limeryku na emeryturze, tak tu sobie bajdurzę.
Blog > Komentarze do wpisu

Wizyta Trumpa

Trump zaprezentował wartości,

moc nam dostarczył radości.

( niektórych rozsierdził do kości).

Granat i amarant,

dał nam w dolarach.

Od tego Polacy bardziej boscy niż nowojorscy.

 Fot. z placu Krasińskich, w tym momencie następuje 



 

piątek, 07 lipca 2017, irsila
Tagi: trump

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/07/07 11:56:51
mnie ani nie uradował ani rozsierdził. zbrzydziły mnie natomiast okrzyki i gwizdy pod adresem Wałęsy. mam paskudne skojarzenia z peerelem.
-
2017/07/07 12:18:55
Co by nie powiedzieć, amarant z granatem nieźle się łączą:)
Sama lubię czasem amarantową bluzeczkę włożyć do dżinsowych spodni,
i dżinsowej granatowej bluzy,
ale do takiej elegancji jaką prezentują pierwsze damy, to mi daleko.
Co do noblysty, to nigdy do niego sentymentu nie czułam,
ale bym nie gwizdała.
-
2017/07/07 13:44:30
znawca etykiety orzekł, że to była suknia na popołudniowe garden party:) niemniej piękna, tak jak i pani Melania.
bez względu na sentymenty lub ich brak, Wałęsa jest ważną postacią w naszej historii, ale teraz historia jest jak wiadomo pisana od nowa.
-
2017/07/07 14:11:21
Nie podobało mi się , że obydwie z odkrytymi ramionami,
w piknikowe sukieneczki,
znaczy Melania i Ivanka,
na takie poważne wystąpienia się ubrały.
Nie było przecież aż tak gorąco!
A poza tym jakiś dres kod obowiązuje, czy nie?
Składanie wieńca czy wystąpienie męża,
poważniejszych strojów wymaga.
Taka by moja była etykieta, czy uwaga.
Zdumiona również jestem tą nową historią.