Myśli zebrane w 5 wersach, gdyż nie lubię wodolejstwa. Sens i groteska, humor i łezka. Wierszem często takim, że to obciach. Dodam do tego, że z limerykiem poza formą, nie ma on nic wspólnego.
Blog > Komentarze do wpisu

Dla porównania

To zdjęcie zrobiłam dziś z rana,

forsycja  żółcią obsypana.

Bazie jak z mirażu,

po tygodniu bez wyrazu.

A ja po dzisiejszym dniu, wielce uradowana.


 

Mimo wszystko, wspaniałe to święto było,

syna z rodzinką ugościłam,

kilka telefonów do rodziny i braci wykonałam,

serdecznie sobie pogadałam.

Rankiem mądrego kazania wysłuchałam,

o zmartwychwstaniu, czego nie pojmuję

ale nad tym nie główkuję.



Innych dekoracji świątecznych multum mam,

sama je sobie wykonałam,

ale tu się nimi nie chwalę.

Kto chce to znajdzie je na mym blogu

Spod moich rąk

Tu zaglądającym, oszczędzam mych mąk.

P.s Poprzednie zdjęcie przed rozwinięciem,

we wcześniejszym wpisie.

niedziela, 01 kwietnia 2018, irsila
Tagi: wielkanoc
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/04/02 14:12:57
Ciekawy wiersz
-
2018/04/02 14:19:04
Święta w gronie rodzinnym są najwspanialsze i najcieplejsze.
Zasyłam serdeczności.
-
2018/04/02 17:16:06
W sumie najlepiej jak każdy spędza święta po swojemu.
Coś dziś nudno, nikt z wiadrem wody nie goni.
Wesołości poszukuję, po tych wszystkich pracach,
trochę muzyki, trochę filmów, no i leżenie, odpoczynek,
bez wychodzenia z domu.
-
2018/04/02 17:17:31
Nie potrafię się rozpisywać,
ot zrymuję sobie ociupinkę,
wczorajszy stan ducha uchwyciłam.
-
2018/04/02 17:29:09
Święta w gronie rodzinnym są najwspanialsze i najcieplejsze.
Zasyłam serdeczności.
-
2018/04/02 17:34:42
Pod warunkiem, że ta rodzina jest zgodna i nieskłócona.
Jest się z kim jajkiem podzielić i uścisnąć.