Myśli zebrane w 5 wersach, gdyż nie lubię wodolejstwa. Sens i groteska, humor i łezka. Wierszem często takim, że to obciach. Dodam do tego, że z limerykiem poza formą, nie ma on nic wspólnego.
Blog > Komentarze do wpisu

Fioletowe morze

Fioletowe morze w wiosennej porze

chociaż jeszcze zimno na dworze.

We wtorek widziałam,

aparatu nie miałam.

W linku  przyglądać się można tej niesamowitej florze.

http://krakow.wyborcza.pl/krakow/51,44425,23213772.html?i=5

 

piątek, 06 kwietnia 2018, irsila
Tagi: krokusy
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/04/08 12:21:43
Nie mogę uwierzyć, że to dzieje się w Krakowie. Byłam przekonana,że w górach na hali.
Serdecznie pozdrawiam
-
2018/04/08 12:53:32
Ja również nie wierzyłam, póki sama na własne oczy nie zobaczyłam.
Szkoda, że to krótko trwa, szybko przekwitają,
ale potem wyjdą z ziemi niskie żonkile,tulipanki i szafirki,
będzie pięknie jak w ub roku.
-
2018/04/09 14:58:59
Przepiękna łąka krokusów i to na centralnym placu miasta.
-
2018/04/10 12:48:47
Dziś, kiedy przez Plac Centralny przejeżdżałam,
to żółte morze na nim zauważyłam,
a jako, że aparatu nie miałam,
to nie sfociłam.
Może na spacer w najbliższym czasie się wybiorę
i to uskutecznię i tu pokażę.