Myśli zebrane w 5 wersach, gdyż nie lubię wodolejstwa. Sens i groteska, humor i łezka. Wierszem często takim, że to obciach. Dodam do tego, że z limerykiem poza formą, nie ma on nic wspólnego.
Blog > Komentarze do wpisu

Druzgotanie na ekranie

 

Jest druzgotanie na ekranie,

ręka, noga, mózg na ścianie.

U  reżysera jatka ,

mundur czy koloratka,

 obyczaj zły, człek upadły, przecież nie kłamie.

To i zdruzgotanym wychodzi się z kina, niesłychanie.

.

Reszta  memów tu, można się pośmiać


https://www.youtube.com/watch?v=Bhs7-NOlgP8

 Ten pan reżyser, lubi złem epatować,

taka to reżyserska jest jego mowa.

Tych jego aktorów w tym mistrzostwie poznałam,

niczego innego się nie spodziewałam.

Ludzie to lubią niestety, takie fakty oglądać,

ale nie ja, hahaha.

W tym wszystkim, dominuje zło,

jak w popularnych tabloidach,

ludzie to łykają jak rybę pelikany

i każdy potem jest naładowany...

i czuje się na dodatek usprawiedliwiony ze zła swego,

wszystkiego i pisze androny.

 Od początku, takich wieści tragicznych,

nie czytuję i nie kupuję,

ot denne to jest przesłanie,

ale pocieszające jest,

że w sumie zawsze wygrywa dobro.

Teraz od pana oczekuję szyderstwa i kpiny z matek,

które to niepełnosprawne dzieci mają

i na co dzień z problemem się borykają.

Ale wcześniej,

niech jeszcze pan jeszcze filmy zrobi o innych

środowiskach,

gdyż w sumie gotowy scenariusz pan ma,

wystarczy zmienić kostiumy

i znów będzie pan w pełni gotowy do dumy

gdzie pedofilia i inne zboczenia się lewakom wyciska

jako w sumie rzecz dana i tak nie piętnowana

jak w innych środowiskach.

Większość filmów Pana oglądałam,

i zawsze po nich byłam zdruzgotana,

gorzej niż przez rzeczywistość w której żyję.

Dlatego w tym przypadku, znaczy się na film "Kler"

do kina już się nie udam.

No i daruj se pan, ten pokład muzyczny,

te orły sokoły ,

bo to gorzej niż niż disco polo ludyczne.

"Zimną wojnę" już zaliczyłam

i wystarczy mi to gdyńskie przesłanie na ekranie.

Na więcej filmów, ochoty nie mam

i na samej siebie mordowanie.


wtorek, 25 września 2018, irsila
Tagi: film
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/09/29 17:59:47
No cóż, stara ja jestem już dziewczyna,
trudno mi się chodzi do kościoła czy też do kina.
Wszędzie jednak obowazuje dyscyplina,
w kościele padnij na kolana, a potem powstań,
nie na moje stare, chore kolana,
a w kinie rzecz prosta
za bilet zapłać i siedź i oglądaj tę rzeź
i w sumie nie dla mnie każda ta rzecz...
-
2018/09/30 09:47:42
Nie wiem czy siłę będę miała by na ten film iść.
Zdrowia nie mam.
Początkowo myślałam, że to komedia lub jakaś satyra jest,
ale po komentarzach, opiniach wyrażonych tu i tam,
to mocny i druzgocący film.
W sumie to środowisko zupełnie mnie nie interesuje.
Ostatnio pastorów i ewangelistów słucham,
a nie kleru.