Myśli zebrane w 5 wersach, gdyż nie lubię wodolejstwa. Sens i groteska, humor i łezka. Wierszem często takim, że to obciach. Dodam do tego, że z limerykiem poza formą, nie ma on nic wspólnego.
Blog > Komentarze do wpisu

Lisia promocja

 

Częstują szynką z gminy Liszki,

z promocji cieszą się kiszki.

Proszę dwadzieścia deka,

a w domu po niej bekam,

gdyż starej mi nacięły, cwaniaczki.

.Podobny obraz

poniedziałek, 24 września 2018, irsila
Tagi: cwaniactwo
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/09/24 10:43:26
Nie lubię i nie kupuję plasterkowanych wędlin. W ogóle teraz jem mało wędlin, mogę bez nich żyć. Kupuję kiedy zapowiadają się goście. Irsilo, Liszki znajdują się po drugiej stronie Krakowa, byłaś tam? ;)
-
2018/09/24 10:54:11
Ja również mało wędlin kupuję, nie lubię, mój żołądek odrzuca,
no ale obok sklepiku przechodziłam,
na promocje się skusiłam,
plasterek szynki pieczonej spróbowałam,
nawet mi zasmakowała
i się po zakupie, na oszustwo nadziałam.
Wędliny w z Liszek u nas dobrą opinie mają,
ja nigdy tam nie byłam.
-
2018/09/24 23:59:58
Moje znajome same robią wędliny
- to dobre rozwiązanie, a jeszcze lepszym jest wegetarianizm (hm...)
-
2018/09/25 07:36:51
Mnie dla siebie samej prawie, to się nie chce robić wędlin.
W niedziele pieczeń zrobiłam, cienko pokroiłam zamrozić musiałam...
Poza tym, to kwestia terminu przechowywania jest.
Wędliny z Liszek, dobrą renomę mają,
tu chodziło tylko o to,
że ciut starszą szyneczkę mi panie sprzedały,
lada zastawiona, sklepik ciasny mały,
nawet do środka nie wchodziłam,
(na zewnątrz jedna częstowała)
a one to wykorzystały.