Myśli zebrane w 5 wersach, gdyż nie lubię wodolejstwa. Sens i groteska, humor i łezka. Wierszem często takim, że to obciach. Dodam do tego, że z limerykiem poza formą, nie ma on nic wspólnego.
Blog > Komentarze do wpisu

Szczęście

Szczęściem
jest trzymać się za ręce idąc daleko
Szczęściem
jest twoje niewinne spojrzenie wśród tłumu
Szczęściem
jest pozostać sobie bliskimi jak dzieci
Szczęście, szczęście...

Szczęściem
jest puchowa poduszka, woda w rzece przepływająca
Deszcz, który pada za firankami
Szczęściem
jest pogodzić się przy zgaszonych światłach
Szczęście, szczęście...

Szczęściem
jest szklanka wina z kanapką
Szczęściem
jest zostawić Ci kartkę w szufladzie
Szczęściem
jest śpiewać na dwa głosy, jak bardzo mi się podobasz
Szczęście, szczęście...

Słyszysz, w powietrzu już jest
nasza miłosna piosenka
Płynąca jak szczęśliwa myśl
Czujesz, w powietrzu już jest
najgorętszy promień słońca
Biegnący jak uśmiech
szczęścia

Szczęściem
jest wieczór z niespodzianką,
księżyc w pełni i radio, które gra
Kartka z życzeniami pełna uczuć
Szczęściem
jest nieoczekiwana rozmowa telefoniczna
Szczęście, szczęście...

Szczęściem
jest plaża nocą, uderzająca fala, szczęście.
Jest ręka na sercu pełna miłości, szczęście.
Jest czekanie na świt, by zrobić to jeszcze raz, szczęście, szczęście...

Słyszysz, w powietrzu
już jest nasza miłosna piosenka
Płynąca jak szczęśliwa myśl
Czujesz, w powietrzu
już jest najgorętszy promień słońca
Biegnący jak uśmiech
szczęścia
Słyszysz, w powietrzu
już jest nasza miłosna piosenka
Płynąca jak szczęśliwa myśl
Czujesz, w powietrzu
już jest najgorętszy promień słońca
Biegnący jak uśmiech szczęścia

I tego wszystkim życzę w nowym roku.

 

Al Bano & Romina Power - Felicita - tekst piosenki, tłumaczenie piosenki, teledysk na Tekstowo.pl 

 


wtorek, 01 stycznia 2019, irsila
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2019/01/01 11:14:37
Od 40 lat ten duet mnie zachwyca, ona zaledwie jeden rok starsza ode mnie,
starzeję się razem z nią, patrzę jak teraz wygląda a jaka zwinna była kiedyś,
podobnie jak i ja,
tyle, że oni wiecznie śpiewają i lud ich chce słuchać
a ja to już prawie starucha bez ducha.
Choroby w rodzinie zrobiły swoje,
siły witalne odebrały,
choć i u nich lekko nie było,
kiedy jedyna córka im zaginęła bez odnalezienia,
podobno do Missisipi się rzuciła.
Wczoraj jednak nieco tymi sylwestrami na trzech kanałach odżyłam,
młodsze lepsze czasy sobie przypomniałam, odżyłam,
wspominając sobie dawne przeboje,
a tych nowych nie chwytam, nie uznaję, nie trawie, nie docierają do mnie.
Każde pokolenie ma swój czas...
Kiedyś na zabawach wiejskich, starsze panie pod ścianami siedziały
i tylko się przyglądały jak się młodzi bawią,
podobnie teraz ze mną jest.
Ale choć na tę jedną noc, młodsza o te choćby 40 lat się poczułam.