Myśli zebrane w 5 wersach, gdyż nie lubię wodolejstwa. Sens i groteska, humor i łezka. Wierszem często takim, że to obciach. Formą limeryku na emeryturze, tak tu sobie bajdurzę.
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Tagi
czwartek, 19 października 2017

Przez te moje rymy częstochowskie,

aż się proszę o specjalną troskę.

Ostatnio zmądrzałam,

pisać przestałam.

No cóż, każdy  snuje swoją  broszkę.


Tagi: rymy
07:08, irsila , antidota
Link Komentarze (2) »
środa, 04 października 2017

 



Na widok w trawie kapelusza

 raduje się głupia ma dusza.

Humor poprawia,

z nudy wybawia.

Nawet do lasu nie musiałam ruszać.

Pod brzozą czerwone kozaki.


 Pod dębem poddąbczaki.

A pieczarki lubią różne zakamarki.

Borowiki ceglastopore

pojedynczą lubią norę.

Lubią wielkim być potworem.

Tagi: grzyby
08:16, irsila , flora
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 517