Myśli zebrane w 5 wersach, gdyż nie lubię wodolejstwa. Sens i groteska, humor i łezka. Wierszem często takim, że to obciach. Formą limeryku na emeryturze, tak tu sobie bajdurzę.
| < Kwiecień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            
Tagi
poniedziałek, 12 lutego 2018

Wywołać chce potrzeby, reklama,

dlatego z uśmiechem musi kłamać.

Ja już nie mam (potrzeb) żadnych,

ani brzydkich, ani ładnych.

Choć tak głośna i kolorowa,  u mnie biała plama.

No chyba, że rymowana.

Podobny obraz

Reklama do mnie nie trafia,

taki ze mnie patafian.

 



niedziela, 11 lutego 2018

Dwóch czy trzech chorych  mam w domu,

o nich nie piszę  po kryjomu.

Ja, jako  nadzwyczaj zdrowa,

 muszę się nimi zajmować.

O Boże, ześlij na nich kilka gromów.


 

 Znalezione obrazy dla zapytania dzień chorego

czwartek, 08 lutego 2018

 

Dziś w piekarni bułek było brak,

domyśliłam się czego to znak.

 Tłuste pąki zobaczyłam.

Sama dziś będę smażyła.

Zrobię je sobie na swój smak.


Mniej więcej zrobię na oko i będzie spoko

Pół kilo mąki plus ciut do podsypania,

 5 dkg drożdży, szklanka mleka,

3 łyżki cukru,szczypta soli

2 żółtka, 2 łyżki masła  roztopione

no i konfitura  różana latem ucierana,

olej ze smalcem zmieszany do smażenia.

Zaraz rozczyn zrobię, potem do ciepłej mąki dodam,

plus żółtka z cukrem ucierane, 

  na koniec masło roztopione,

soku z cytryny ciut wcisnę.

Dobrze wyrobię, aż od ręki odstanie.

Jak wyrośnie,  12 pączków ulepię,

w cieple potrzymam, jak 2x podrosną usmażę.

Potem  konfiturę wcisnę z góry

a z cukru pudru zrobię białe chmury.

Na patelni z wgłębieniami będę smażyła,

żebym za dużo tłuszczu nie zużyła.

Na 2 osoby tę ilość przeznaczyłam.