Myśli zebrane w 5 wersach, gdyż nie lubię wodolejstwa. Sens i groteska, humor i łezka. Wierszem często takim, że to obciach. Formą limeryku na emeryturze, tak tu sobie bajdurzę.
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Tagi

życiowa proza

środa, 14 września 2016

13 letni pies ma wodobrzusze, w środku rak,

wkrótce opuści ten świat, niestety tak.

Przykry dylemat,

leku na to nie ma.

Jako człowiek, miałby ponad 90 lat.



Nie naprawi się również starego telewizora,

na jednorazowe przyszła dawno pora.

Przykry z tym dylemat

gdyż części do nich nie ma.

Mój sam się naprawił gdy  wyrzucić go byłam skora.


 Zniżką z Orange  50% na abonament, byłam wryta,

a to pomyłka tylko, tak, dla byłego pracownika, emeryta.

Trzy różne miejsca odwiedziłam,

w kolejkach postałam wątpliwości rozwiałam.

Powoli i ja, wyciągnę kopyta.


czwartek, 19 maja 2016

Kiedy   farba odpada  z sufitu,

pomagam jej w tym od świtu.

Wówczas stawia opór,

potrzebny na nią topór.

Drapię i sapię, bez wciskania  kitu.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18