Myśli zebrane w 5 wersach, gdyż nie lubię wodolejstwa. Sens i groteska, humor i łezka. Wierszem często takim, że to obciach. Dodam do tego, że z limerykiem poza formą, nie ma on nic wspólnego.
| < Lipiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Tagi

życiowa proza

środa, 14 września 2016

13 letni pies ma wodobrzusze, w środku rak,

wkrótce opuści ten świat, niestety tak.

Przykry dylemat,

leku na to nie ma.

Jako człowiek, miałby ponad 90 lat.



Nie naprawi się również starego telewizora,

na jednorazowe przyszła dawno pora.

Przykry z tym dylemat

gdyż części do nich nie ma.

Mój sam się naprawił gdy  wyrzucić go byłam skora.


 Zniżką z Orange  50% na abonament, byłam wryta,

a to pomyłka tylko, tak, dla byłego pracownika, emeryta.

Trzy różne miejsca odwiedziłam,

w kolejkach postałam wątpliwości rozwiałam.

Powoli i ja, wyciągnę kopyta.


czwartek, 19 maja 2016

Kiedy   farba odpada  z sufitu,

pomagam jej w tym od świtu.

Wówczas stawia opór,

potrzebny na nią topór.

Drapię i sapię, bez wciskania  kitu.

poniedziałek, 26 października 2015

Ostatnie wybory w  sensie znaczenia słowa, od rana przeżywam,

do moich wyborów odnosząc, czasem niestety egoistką bywam.

Czy ja  z moich wyborów  jestem szczęśliwa?

Tu adres do moich dwóch innych blogów,

jakże innych,  scalając je w jedno dziś odkrywam:

Ogródek 

Szydełko i krzyżyk 

O ja Cię, ono, szydełko, kiedyś w nazwie mego bloga było!

A teraz wszech i wobec, zwyciężyło!

Znaczy, że wielką musi być siłą!

A ja cóż, zwykła, normalna kobieta, matka, żona,  nie kochanka,

zapierniczam od samego dziś ranka,

gdyż najmłodszy o wypisanie leków dziś do kolejki mnie zaprzągnął.

Siedziałam tam  z innymi pacjentami grzecznie,

bo wiem, że te recepty są mu konieczne.

Muszę przyznać, że i mnie te  ostatnie wybory,

doprowadziły do pokory.

Nie jestem w stanie prowadzić tu  trzech moich blogów,

po wczorajszej mszy i dzięki Bogu,

których adresy powyżej udostępniłam,

 łączę  je w jedną Limerykurę,

adres podaję:  irsila.blox.pl

Jaki mam w tym cel?

Do wysiłków wszelakich sił ja już nie mam,

Dziś z pokorą, naocznie stwierdziłam.

Zdjęć robić i obrabiać,... już nadto  wkleiłam.

Nie dla mnie ten wysiłek,

nic ponad mą "starczą" siłę.

Na mammografię dziś, ileś przystanków jechałam,

do tej przychodni ledwo dotarłam, w kolejce się wystałam,

wreszcie zrozumiałam,

że nie można  mieć zamiarów powyżej swych  fizycznych możliwości.

Od niebios  zapewne głos usłyszałam,

 by mieć nad sobą choć trochę litości!

Obyś i Ty mój czytelniku taki był.

Zamiar trzeba mierzyć wedle swych sił.


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12