Myśli zebrane w 5 wersach, gdyż nie lubię wodolejstwa. Sens i groteska, humor i łezka. Wierszem często takim, że to obciach. Dodam do tego, że z limerykiem poza formą, nie ma on nic wspólnego.
| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Tagi

Wpisy z tagiem: Dzień Psa

czwartek, 05 kwietnia 2018

Zakaz psom wchodzić na trawniki,

 nowe  hasło prywatnej  polityki.

Przy koszeniu qpa tryska,

tyle na tym można zyskać.

Jak się nie dostosują, założą wnyki.

(psy nie będą darły pyska).


 

wtorek, 04 października 2016

 

Jeszcze żyje sobie nasz pies z rakiem,

z brzuchem jak żaba, choroby znakiem.

Nie skomli, nie jęczy,

choć choroba go męczy.

Nie mam siły uśpić psa,

ani mąż ani dzieci ani ja,

choć on stary i ponad 13 lat ma.

Jeszcze dzień, jeszcze dwa

ile się jeszcze mu pożyć da?

12 września u weta byłam,

diagnozę usłyszałam i to,

że już nic się zrobić nie da.

Kiedy wówczas od niego wracałam,

pani jedna się mnie zapytała,

czy sunia w ciąży jest?

Nigdy szczeniąt nie miała, odpowiedziałam,

  choć wykastrowana nie była, pilnowałam.

Wszystko jej wyjaśniłam,

  a ona o uśpieniu swego psa,

z uporem maniaka mi trajkotała,

jakie to humanitarne jest

a nas nie stać na ten gest...

Ten wpis dlatego wymęczyłam gdyż dziś jest:

Światowy Dzień Zwierząt
Światowy Dzień Onkologii

wtorek, 15 września 2015

 Podobno jest gdzieś pies Fafik,

który  figle robić potrafi.

Czyni również wiele szkód,

ostatnio zagryzł  but.

Oto inne fakty z jego biografii:

Znana jest psota Fafika,

gdy spodnie koledze osikał.

Przepraszam za słowa,

wcześniej nogę mu kopulował.

By złagodzić pana  złość,

przyniósł  mu do łóżka  kość.

Dlatego pan kocha swego Fafika

i na jego punkcie ma bzika.

Wierszyk taki, na jakiś tam konkurs na bloxie, napisałam

ale nie docenili mnie,niczego nie wygrałam.

Takie zachowania pewnego kundla ze  schroniska były.

Mikus się nazywał, to dopiero był psikus.

Widocznie takie cechy Fafika nie dotyczą.

 Czyżby ciapowaty i nudny to był jest pies,

bez jaj i takich rzeczy nie potrafił?

Nie wierzę. Pies to pies, już raz dał mi nauczkę,

dlatego ja tam wolę mieć  suczkę:)

poniedziałek, 20 lipca 2015

Życie kanapowe ostatnio polubiłam,

gdyż nie jestem już przy dawnych siłach.

Po co się sprężać,

po co wytężać,

w ten sposób bym się pewnie dobiła.


Swoje siły już dawno rozeznałam,

wielkich robót nie będę rozpoczynała,

 na działkę nie będę jeździła,

przestrzeni supermarketów nie będę przemierzała...

Z kijkami nie będę biegała.

Patrzę z zazdrością na zwierzę,

nie ma sił , wyciąga łapy i  "leżę".

Ileż to jest możliwych pozycji,

w leżeniu aparycji,

mordka w łapkach ukryta,

 czasem kołami do góry


lub wyciągniętymi,

 



albo pozycja w kłębek jak włóczka zbita.


Lub pańcię  naśladować w medytacji,

i z pokoju do pokoju kroczyć za nią nie bez racji.


O kondycji poczytałam,

lata swe policzyłam

i do wniosku dochodzę,

że zamiar trzeba mierzyć wedle sił,

kiedy człowiek starszym nazwany by był...

Ot zwykłe codzienne krzątanie,

 póki człowiek nie ustanie.

Biorę po prostu przykład z 12 letniego psa,

coraz mniej chodzenia, ot taka dola nasza.


środa, 01 lipca 2015

 Znalezione obrazy dla zapytania kot świeci oczami

Gdy oczy kota świecą w nocy,

pies na to psioczy. Nabrał mocy

i świecą mu się jajka.

Wyjaśniła się bajka.

Czym kto może, babę chce zauroczyć.

Którego teraz mam wziąć pod kocyk?

Znalezione obrazy dla zapytania pies świeci jajkami

poniedziałek, 06 października 2014

Ten żywy pluszak na dywanie,

wymusił sfotografowanie.

 Nóżka podniesiona,

cóż znaczy ona?

Że nie zawsze kołami do góry, mój panie.

http://irsila.blox.pl/tagi_b/87774/Dzien-Psa.html

http://irsila.blox.pl/tagi_b/34867/Dzien-Kota.html

wtorek, 22 kwietnia 2014

Wyjście  musowe mam o świcie,

niestety z psem,  takie jest życie.

Chłodną  rosę mam ja,

moja  gęsta jest mgła.

I niby tęcza jak widzicie.


piątek, 14 marca 2014

Łyk nad ranem powietrza świeżego,

 psa  jednak trzeba mieć do tego,

i samemu nie piec chleba.

I wynika taka potrzeba:

 psiacer, piekarnia, rytuał  dnia codziennego...

piątek, 01 lipca 2011
Dziś w Dzień Psa, pusia na wieczerzę,
swojej pańci zjadła protezę.
Każda  ma dość,
bo droga ta kość...
Bezzębną szczękę  ze łzami szczerzę.




  Okrutna pańcia z wsi Markowa,
psa swego lubi trenować.
 Gdy pies padł na  mordę
przyjaciół ma hordę,
które potrafią  protestować.

 


  Niejedna  pańcia  z  miasta  Krakowa,
lubi  psa w nos pocałować.
 Milsza taka morda,
niż facetów horda.
 Wniosek- psy należy hodować.


Piękna pańcia jak borsuk w jamce,
 dziś w łóżku z psem leży w piżamce.
 Lato nadaremno
walczy z aurą zimną.

Lipiec je olewa  jak  drzewa samce.



sobota, 19 marca 2011


Przed domem na  płocie we wsi Kozły,
ostrzega napis "Uwaga pies zły".
To groźne tam zwierzę,
od tyłu cię bierze,
przy tym zupełnie bezpieczne ma kły.


Vidéo Attention chien dangereux de kitt67 (Humour - kitt67) - wat.tv




piątek, 18 marca 2011
Piękna modelka w Mediolanie,
 psu swemu spuścić chciała lanie,
gdyż na wybiegu,
poszarpał ją w biegu.
Na szczęście to nowym trendy się stanie. 



środa, 16 marca 2011
Na polanie Stare Buki,
pokąsały się dwie suki.
Nie poszło im o psa
lecz  która sławniejsza.
Do dziś słychać sów  pomruki.








wtorek, 15 marca 2011
Raz brzydal, włóczęga,  z Rewala
do pańci z psem  się dowalał.
"Wolę całować psa,
niż takiego biesa."
Menel kręćka dostał i oszalał.



poniedziałek, 14 marca 2011
Były sobie pieski dwa,
i budziły mnie z rana.
Każdemu merda ogonek,
zazdrosny jest małżonek
gdyż takiego ogonka nie ma.

http://th22.photobucket.com/albums/b320/CelestrialStarlight/th_dogs_49.gif 
niedziela, 13 marca 2011
Łapserdak, cwany pies  z Zapiecka,
głodny, chudy, łaził od dziecka.
Z braku wokół mięs,
 baby użarł  kęs.
Jak przytył, zadowala go  kiecka.


 Play boy, pies na baby z  Trójmiasta,
do domu wracał za pięć dwunasta.
Gdy tak się wlókł umarły,
trzy psy go zeżarły,
gdyż gryzą ostatnich... i basta.

sobota, 12 marca 2011

Żyje sobie  Pusia foksterierka,
apodyktyczna to jest treserka.
Budzi  cię nad ranem,
i  masz przerąbane.
Jeszcze za tortury dostaje serka.

Leży sobie piesek u mych nóg,
nie groźny mi wtedy żaden wróg.
Z łóżka mnie już wywlókł w nocy,
bo niczego nie chce zmoczyć.
Zawsze obudzi, choć nie dmie w róg.


Do tego tu salonu liter,
zajrzał znany mi skądś maruder.
"Limeryki chude!
Nawet psu na budę!"
 Nie wypada pliszce, nie być nich fière.

piątek, 11 marca 2011
Chodził  sobie facet  po forach,
aż raz psów dopadła  go sfora.
Za pas nogi brał,
i rzucił się w cwał
Na szczęście obeszło się bez doktora.


Mieszka dziewczyna w psiej budzie,
gdyż dawno obmierzli jej ludzie.
Przytula się do psa,
i nuci hop sa, sa!
I wcale nie marzy o żadnym cudzie.



Pewien pan tak psa kocha swego,
że upodobnił się do niego.
Dwie mordy, osiem łap,
robią człap, człap, człap,
i dwa ogony merdają w rytm tego.


 
1 , 2